Drewniany blat w kuchni – olejowany czy lakierowany? Co wytrzyma dłużej?
Drewniany blat w kuchni to marzenie wielu osób. Dodaje wnętrzu ciepła, szlachetności i sprawia, że kuchnia staje się prawdziwym sercem domu. Jednak w przeciwieństwie do kamienia czy konglomeratu, drewno to materiał „żywy”. Reaguje na wilgoć, temperaturę i codzienne użytkowanie.
Klienci mojej stolarni najczęściej zadają mi jedno pytanie, stojąc przed wyborem wymarzonego dębu czy jesionu: „Panie stolarzu, co będzie lepsze? Olej czy lakier? Co wytrzyma dłużej?”.
Odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo trwałość w przypadku drewna można rozumieć na dwa sposoby. W tym wpisie rozłożymy na czynniki pierwsze oba rozwiązania, abyś mógł podjąć świadomą decyzję.
Opcja 1: Lakier – pancerna tarcza
Lakierowanie to klasyczna metoda wykończenia, która polega na nałożeniu na powierzchnię drewna kilku warstw utwardzającego preparatu. Tworzy on na blacie szczelną powłokę – swego rodzaju „szybę” lub „pancerz”.
Zalety blatu lakierowanego:
- Wygoda na co dzień: Brud nie wnika w strukturę drewna. Rozlane wino, sok z buraka czy kawa? Wystarczy przetrzeć ścierką, nawet po dłuższym czasie, a ślad zniknie.
- Bezobsługowość (na początku): Przez pierwsze lata lakierowany blat nie wymaga od Ciebie żadnej uwagi poza myciem. Nie musisz go impregnować ani wcierać żadnych preparatów.
- Odporność na wilgoć: Dobrze położony lakier całkowicie odcina drewno od wody (pod warunkiem, że powłoka nie jest uszkodzona).
Wady – czyli druga strona medalu:
- Sztuczność w dotyku: Gruba warstwa lakieru sprawia, że dotykasz tak naprawdę tworzywa sztucznego, a nie drewna. Tracimy ten unikalny, ciepły i naturalny chwyt.
- Zarysowania są widoczne: Każde przesunięcie doniczki czy upadek kluczy zostawia na lakierze białą rysę. Z czasem blat pokrywa się siecią mikrouszkodzeń.
- Brak możliwości naprawy punktowej: To największa wada. Jeśli zarysujesz lakier głęboko lub postawisz na nim gorący garnek, który odparzy powłokę – nie da się tego naprawić miejscowo. Konieczne jest zeszlifowanie całego blatu do „żywego” drewna i ponowne lakierowanie całości. W warunkach domowych to generuje ogromny bałagan.
Opcja 2: Olej (i olejowosk) – naturalna „druga skóra”
Nowoczesne stolarstwo coraz częściej odchodzi od lakierów na rzecz profesjonalnych olejów i olejowosków (mieszanek naturalnych olejów z twardymi woskami). Działają one inaczej: zamiast tworzyć skorupę na wierzchu, wnikają głęboko w pory drewna i utwardzają je od środka.
Zalety blatu olejowanego:
- Niesamowity wygląd: Drewno zachowuje swoją naturalną fakturę. Słoje są wyczuwalne pod palcami, a kolor zyskuje głębię. Blat jest matowy lub satynowy, co wygląda bardzo nowocześnie.
- Naprawa punktowa – Game Changer: To absolutna przewaga oleju. Zrobiłeś rysę nożem? Powstała uporczywa plama? Wystarczy wziąć kawałek papieru ściernego, przetrzeć to jedno miejsce i wetrzeć odrobinę oleju gąbką. Po kilku godzinach po uszkodzeniu nie ma śladu.
- Piękne starzenie się: Olejowany blat z czasem nabiera szlachetnej patyny. Nie łuszczy się jak stary lakier.
Wady – czyli obowiązki właściciela:
- Regularna konserwacja: Taki blat wymaga „dokarmiania”. Raz na 3–6 miesięcy trzeba go przesmarować nową warstwą oleju. Zabieg jest prosty (zajmuje 15 minut), ale trzeba o nim pamiętać.
- Mniejsza odporność na stojącą wodę: Jeśli zostawisz mokrą gąbkę na całą noc na blacie olejowanym, może powstać ciemny ślad (choć łatwy do usunięcia przez szlifowanie).

Werdykt: Co wytrzyma dłużej?
Tutaj dochodzimy do sedna. Odpowiedź zależy od tego, jak zdefiniujemy „trwałość”.
- Jeśli pytasz, co będzie bardziej odporne na zniszczenia przez pierwszy rok lub dwa bez Twojej ingerencji – wygrywa lakier.
- Jeśli pytasz, co będzie wyglądało dobrze przez 15, 20 czy 30 lat – zdecydowanie wygrywa olej.
Dlaczego? Lakier z każdym rokiem wygląda gorzej. Rys przybywa, powłoka matowieje, a w miejscach pęknięć (gdzie dostanie się woda) drewno zaczyna czernieć i gnić pod spodem. Renowacja jest trudna i kosztowna.
Olejowany blat z każdym rokiem może wyglądać… tak samo dobrze. Dzięki możliwości bieżącego usuwania plam i rys oraz regularnemu olejowaniu, drewno jest ciągle odświeżane. To rozwiązanie na pokolenia, pod warunkiem, że o nie dbasz.
Podsumowanie: Co wybrać?
Jako stolarz z wieloletnim doświadczeniem, doradzam moim klientom według prostego klucza:
- Wybierz LAKIER, jeśli: blat ma trafić do mieszkania na wynajem (gdzie lokatorzy nie będą o niego dbać), do łazienki, gdzie wilgoć jest ekstremalna, lub jeśli zależy Ci na wysokim połysku.
- Wybierz OLEJ, jeśli: robisz kuchnię dla siebie, cenisz naturalność, lubisz dotyk drewna i jesteś w stanie poświęcić 20 minut dwa razy w roku na pielęgnację blatu. W zamian otrzymasz mebel, który jest praktycznie nieśmiertelny.
Pamiętaj, że drewno w kuchni to wybór stylu życia, a nie tylko materiału. Żaden laminat nie da Ci tej satysfakcji, co poranna kawa na prawdziwym, dębowym blacie.
Chcesz zobaczyć różnicę na własne oczy?
Opis to jedno, ale dotyk to co innego. Zapraszam Cię do mojej pracowni. Mam przygotowane próbki drewna lakierowanego oraz olejowanego po kilku latach użytkowania. Zobaczysz, jak się starzeją, przeprowadzimy test zarysowania i wspólnie dobierzemy rozwiązanie idealne do Twojej kuchni.
Zadzwoń lub napisz do nas, aby umówić się na konsultację!